poniedziałek, 1 lutego 2010
Kartka z pamiętnika 01.02.10r
Koniec ferii i koniec laby no niestety. Była to szkolna katastrofa. Więc było to tak. Jak co rano wstaję do szkoły, ubieram się czeszę, myję zęby itp. I szybko pobiegłam do szkoły by się nie spóźnić ale nawet nie miałam na to szans bo i tak byłam trzecia zaraz po kumpeli spotkanej w szatni. Pierwszy jak zwykle był Paweł. Więc luzik wszystko jest okej pomyślałam i weszłam do sali biologicznej. Gdy w końcu zabrzmiał dzwonek wolności odetchnęłam z ulgą chodź wiedziałam że nie mam się co cieszyć bo jutro sprawdzian. Tak bardzo się go boję bo nie cierpię się uczyć i nie chce mi się więc się nie pouczyłam na jutrzejszy sprawdzian. Ale spoko nie w tym rzecz. Mijały kolejne lekcje i tak powoli ciągnął się czas i nagle nadeszła moja znienawidzona lekcja. Oczywiście mamy ją z panią wychowawczynią więc nas przesadziła znów z chłopakami. Strasznie się bałam że znów usadzi mnie w pierwszej ławeczce czego nie lubię i na dodatek koło ściany gdzie z tablicy prawie nic nie widać. Ale wyluzowałam i pomyślałam sobie że co ma się dziać to niech się dzieje i siedziałam spokojnie. W końcu pani mówi Natalia, już się przestraszyłam. Chodź tutaj powiedziała chodź mnie nienawidziła. Usadziła mnie koło koleżanki ale oczywiście spoko rozsunęła nam stoliki byśmy nie gadały bo nie było już miejsc a pani wie że ja i ona zawsze lubimy gadać tak jak na infie gdzie ciągle facet nas upomina xD. Oki mijały lekcje tik tak tik tak i nadeszła kolej na Technikę.I tu się zaczyna katastrofa więc dziewczyny zaczęły mnie przezywać zmyślać o mnie głupoty i na dodatek chłopcy gadali że ja jestem głupia. Było mi potwornie głupio i nie wiedziałam jaką minę dać więc się zaśmiałam i powiedziałam jesteś żałosny i poszłam sobie bo mnie nie cierpią. Zaczęły się przepychanki jak to u dziewczyn a pośród tych grubasek Gabryśki i Julki byłam ofiarą do bicia i pchania. Więc leciałam na wszystkie plecaki i mój też. To było potworne! Oczywiście byłam trochę bita i w głowę jak zawsze walnięta ale trudno się mówi. Potem Gabryśka kazała mi to odwołać gdy się ze mną pogodziła bo wygadałam jen sekret o chłopaku o którym wszyscy wiedzą ale ja powiedziałam że napisała o nim dużo stron w pamiętniku i kochała się już w 12 chłopakach.
piątek, 29 stycznia 2010
Kartka z pamiętnika 29.01.10r
Dzisiaj założyłam mojego bloga pamiętnik. Jest godzina 12:40 i piszę pierwszą notkę. Jeśli komuś spodoba się mój blog i go czyta to byłabym wdzięczna za dodanie się do obserwujących. Sprawiacie mi tym wielką przyjemność. To może ja na początek opowiem coś o sobie i o swoich zainteresowaniach. Mam na imię Natalia, mam 14 lat i uwielbiam grać w koszykówkę oraz w to co mi za bardzo nie wychodzi czyli siatkówka. Chodź nie za bardzo mi to wychodzi to ja się nie poddaję. Koleżanką z mojej klasy to wychodzi. Jest nawet taka pewna Gabryśka, która odbija tak mocno, że nikt nie umie odbić jej serwa. To może dlatego że jest gruba i ma niesamowitą siłę. W dodatku jeszcze chodzi na karate gdzie się uczy i ma na razie niziutki biały pas. Chodź często się bijemy i kłócimy to ona zawsze z walkami zwycięża bo ja nie mam przy niej sił. Czasem ona uważa mnie za przyjaciółkę a czasem taką też grubą Julkę, która zawsze nas kłóci. Często zmyślają różne historie o mnie i puszczają po klasie lecz to tylko głupie nie prawdziwe plotki. Czasem koleguję się z Gabi a czasem z Julką ale to jest różnie bo gdy jestem z jedną to zaraz druga musi nas skłócić. Myślę że to będzie tyle o mnie. Ufff.... ale się rozpisałam ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
